PL EN

Królestwo zwierząt

    Five o’clock, herbata z termosu i ściany, które malują się same. Chyba są białe, ale trudno to stwierdzić – żaden kolor nie trwa tu dłużej niż kilka sekund.
    Podobno przez to żaden lokator długo tu nie wytrzymał. Aż do teraz.
  Ciemnowłosa dziewczyna metodycznie składa kartkę papieru i wygładza krawędzie. Skończyła. Gotowe. Na jej dłoni siedzi zając. Jest czerwony, różowy, pomarańczowy, żółty. Zmienny, jak żywy. Delikatnie stawia go na dywanie obok lisa i płaszczki.
    Sięga po kolejną kartkę i rozgląda się. Kto jest bez pary, kto jest sam. Komu powiększyć grono znajomych. Komu dodać mamę i tatę, komu zrobić dziecko. Jej wzrok pada na stado wilków. Są trzy, przyda im się czwarty.
    Na parapecie nad jej głową stoi spłowiały żuraw. Litery na jego grzbiecie i skrzydłach zdążyły już zblaknąć od słońca. Był kiedyś dyplomem ukończenia studiów. Miłościwie panuje w królestwie zwierząt z gatunku origami dla bezrobotnych.
    Barwny tłum zapełnia dywan. Niedługo nie będzie miała jak dojść do drzwi.
    Nie szkodzi.
    Czasami chciałaby być jednym z nich. Spróbuj żyć bez poczucia wspólnoty.
    Jeszcze się nie zorientowały, że nie jest z papieru. Co będzie, gdy się zorientują, że nie jest z papieru? Oby się nie zorientowały, że nie jest z papieru.
    W pokoju za migoczącym neonem, wśród świstu papierowych skrzydeł i płetw, tnących spokojną powierzchnię dywanu, rozegra się scena z filmu origami fiction, a żuraw będzie jej jedynym widzem. 
    Do rana pozostaną tylko czarne kury, cytrynowe karpie i zsiniały pingwin.



Na papierze:

„Dziewczynka z lizakami” (Grażka Lange, Warszawa, Tako, Warszawa 2015), „Pani od fizyki” (Korespondencja z ojcem 20/2011), „Bajka o entropii” (Korespondencja z ojcem 15/2009), „Samoloty” (Korespondencja z ojcem 12/2008), „Misja”, „Reinkarnacja”, „Mały Stwórca” (Korespondencja z ojcem 11/2008), „Generał” (Pomosty 9, 2004)

Królestwo zwierząt